Mały drewniany stół z zeszytami i lampą w skromnym pokoju

Co zakazali okupanci w szkolnictwie?

Od listopada 1939 roku w Generalnym Gubernatorstwie mogły działać tylko siedmioklasowe szkoły powszechne i szkoły zawodowe. Szkoły średnie i wyższe zlikwidowano. Niemcy zakazali też nauczania historii, geografii i literatury polskiej, czyli przedmiotów, które budują wiedzę o własnym kraju. Dla uczniów i nauczycieli oznaczało to prosty wybór: pogodzić się z przerwą w edukacji albo uczyć się wbrew zakazowi.

Nauczycielom groziło więzienie, tortury, rozstrzelanie lub wywózka do obozu koncentracyjnego. Mimo to tajne nauczanie ruszyło w Warszawie już w grudniu 1939 roku, w zwykłych szkołach powszechnych i zawodowych oraz w prywatnych mieszkaniach.

Kto stał za Tajną Organizacją Nauczycielską?

Tajna Organizacja Nauczycielska powstała w październiku 1939 roku z działaczy zdelegalizowanego Związku Nauczycielstwa Polskiego. Dzięki temu konspiracyjna oświata od początku miała zaplecze ludzi, którzy znali się z pracy w szkołach i potrafili się porozumieć bez rozgłosu.

Kolejnym krokiem było utworzenie latem 1940 roku Departamentu Oświaty i Kultury Delegatury Rządu na Kraj. Kierował nim Czesław Wycech. Raporty okresowe departamentu z lat 1941-1944 zachowały się w archiwach warszawskich i pozostają ważnym źródłem wiedzy o tym, jak wyglądała ta praca. Obszerną monografię tematu napisał Jerzy Ignatowicz (Tajna oświata i wychowanie w okupowanej Warszawie, 2009).

Jak działały komplety?

Szkolnictwo średnie działało w formie kompletów, czyli małych grup liczących zwykle nie więcej niż pięć lub sześć osób. Taki zespół mniej rzucał się w oczy niż klasa w budynku szkoły i mógł spotykać się w prywatnym mieszkaniu. Komplety były więc rozwiązaniem dopasowanym do warunków okupacji, a nie tylko zastępstwem dawnych lekcji.

Skalę zjawiska pokazują szacunki. Według artykułu Wiesława Jana Wysockiego z IPN tajną nauką objęto około 1,5 miliona dzieci oraz około 100 tysięcy uczniów szkół średnich i studentów. Warto pamiętać, że to dane opracowania, a nie wynik jednego spisu.

Jak wyglądały konspiracyjne studia?

Warszawa była największym ośrodkiem tajnego nauczania akademickiego. Według jednego z opracowań na kompletach kształciło się tam około 4,5 tysiąca studentów. Szkoły zawodowe, dozwolone przez władze niemieckie, często stanowiły przykrywkę dla tajnych studiów, na przykład medycznych i politechnicznych.

W październiku 1940 roku w Warszawie powstał Uniwersytet Ziem Zachodnich, z inicjatywy Biura Oświatowo-Szkolnego Ziem Zachodnich. Według innego opracowania w latach 1940-1945 na tajnych studiach w stolicy uczyło się łącznie około 9 tysięcy studentów. Wchodziły w to Uniwersytet Ziem Zachodnich, Politechnika Warszawska, SGGW, SGH oraz Wolna Wszechnica Polska. Liczby różnią się, ponieważ autorzy opracowań liczą inaczej.

Podobnie jest z dyplomami. Tajne studia miało ukończyć około 6,5 tysiąca osób, przy czym zasięg tej liczby zależy od opracowania. Po wojnie uznano świadectwa, dyplomy i egzaminy z tajnego nauczania, co potwierdziło, że konspiracyjna nauka miała realną wartość.

Wnioski

Tajne nauczanie w okupowanej Warszawie opierało się na trzech elementach: strukturze organizacyjnej tworzonej od października 1939 roku, małych kompletach oraz legalnych szkołach zawodowych używanych jako przykrywka. Różnice w liczbach podawanych przez badaczy nie zmieniają obrazu całości. Była to systemowa, szeroko zakrojona odpowiedź na zakaz, a jej dokumentacja przetrwała w archiwach i w pracach historyków.